zimowe wejście na Czantorię
|||||

VI zimowe wejście na Czantorię w krótkich gaciach

VI zimowe wejście na Czantorię w krótkich gaciach – prawdziwie zimowa aura i niesamowicie gorąca atmosfera! Tak można w skrócie opisać to niesamowite wydarzenie, które z roku na rok przyciąga kolejnych uczestników, chętnych by zmierzyć się z zimowym wyzwaniem beskidzkiego szczytu i zdobyć pamiątkowy medal. 

W tym roku organizatorom wydarzenia zabrakło medali! Czy to świadczy o porażce? Absolutnie nie! Wręcz przeciwnie! To wspaniała wiadomość, bo pokazuje, że frekwencja przerosła najśmielsze oczekiwania. I pomyśleć, że zaczęło się 6 lat temu od nieformalnego spotkania morsujących mieszkańców okolicznych miejscowości… a dziś na Czantorię weszło grubo ponad 2 tysiące osób. Trudno podać dokładną liczbę. W zeszłym roku z zimową Czantorią zmierzyło się 1500 osób. W tym roku organizatorzy przygotowali się na znacznie więcej, a i tak nie wszyscy mogli otrzymać pamiątkowy medal. 

Ale nie o medale tutaj chodzi, ale przede wszystkim o dobrą zabawę i promowanie aktywności i zdrowego trybu życia. Liczy się pozytywna atmosfera i satysfakcja ze wspólnego wysiłku! 

Uczestnicy otwierają nie tylko swoje serca, ale i portfele, bo od kilku lat impreza ma charakter charytatywny. Każdego roku wybierana jest jedna osoba, która potrzebuje pomocy. W tym był to ośmioletni Szymon, mieszkaniec Wiślicy, który cierpi na zespół wad wrodzonych spowodowany mutacją genetyczną. Jednym z wielu poważnych jego zaburzeń jest dystonia mięśniowa, głęboki obustronny niedosłuch, wada wzroku i problemy metaboliczne. To oznacza, że będzie ciągle potrzebował rehabilitacji, której koszty znacznie przekraczają możliwości rodziny. Na całym świecie z tego typu wadą genetyczną żyje tylko kilkunastu chłopców i nie wszystkie potrzeby chłopca są refundowane. Ortezy, wózek, siedzisko ortopedyczne, pionizaror dynamiczny, okulary, aparat słuchowy czy procesor mowy to tylko początek ogromnych potrzeb Szymona… 

Na szczęście dzięki hojności uczestników dzisiejszego wejścia uda się choć trochę odciążyć finansowo rodziców Szymona. Podczas VI zimowego wejścia na Czantorię w krótkich gaciach udało się zebrać 70 726 zł,  50 euro i 700 koron czeskich. Całość tej kwoty zostanie przekazana na wsparcie małego wojownika. 

Śmiało można powiedzieć, że impreza stała się już swego rodzaju tradycją, a jej sława przyciąga tłumy nie tylko z Podbeskidzia, ale praktycznie z całej Polski. Czantoria gościła grupy morsów między innymi z Tychów, Mysłowic, Częstochowy czy Kielc. Na Czantorię wspinają się nie tylko morsy, ale także psiaki, których także z roku na rok przybywa. 

Większość uczestników, zgodnie z tradycją drałuje pod górę w krótkich gaciach. Jednak nie brakuje zwariowanych przebrań, które z roku na rok stają się coraz bardziej kreatywne. Do tego stopnia, że w tym roku przebrani uczestnicy mogli liczyć na dodatkowe nagrody od sponsorów.

Pamiętajcie jednak, że nie ważne czy w krótkich czy w długich gaciach, w przebraniu czy bez, każdy, ale to absolutnie każdy jest mile widziany. Najważniejsze jest pozytywne nastawienie, a tego ani uczestnikom, ani organizatorom nie brakuje. 

Zapraszamy do obejrzenia naszej relacji! 

Premiera w niedzielę, 12.01.2025 o 9:00 na naszym kanale YouTube.

#49 V zimowe wejście na Czantorię w krótkich gaciach 
#19 IV Zimowe Wejście na Czantorię w Krótkich Gaciach. Beskid Śląski

VI zimowe wejście na Czantorię w krótkich gaciach na filmie

VI zimowe wejście na Czantorię w krótkich gaciach w poprzednich latach

Wszystkie nasze filmy na mapie