Bouzov, Czechy, Zamki
||||||

Północno – morawskie zamki na weekend

Morawskie zamki to znak rozpoznawczy tej historycznej krainy Czech. Małe, duże, ogromne. Od ruin przez odrestaurowane muzea po zamieszkałe pałace. Do wyboru do koloru.

O Republice Czeskiej zdecydowanie możemy powiedzieć, że jest to kraj zamków i pałaców – ile ich jest tam dokładnie, trudno powiedzieć, bo – różne źródła podają różne liczby, ale w statystykach liczby te wahają się między 2 a 3 tysiące. Uwzględniając niezbyt dużą powierzchnię tego kraju, niecałe 79 tysięcy kilometrów kwadratowych, liczba ta stawia Czechy na pierwszym miejscu wśród europejskich krajów pod kątem zagęszczenia tego typu obiektów. Dla porównania w Polsce znajduje się 402 zamki i 2 tysiące pałaców, na 4 razy większej powierzchni.

By odwiedzić je wszystkie zdecydowanie zabrakłoby nam życia (a w tym obecnym – przynajmniej urlopu ;)), ale sukcesywnie wybieramy, te, które wydają nam się interesujące i planujemy wycieczki w ich okolice, jakże piękne zresztą, gdyż często górują nad miasteczkami i wsiami, położone na zalesionych wzgórzach, niedostępnych skałach lub nad brzegami rzek, robiąc niezwykle majestatyczne wrażenie. Tym razem chcemy zaproponować Wam plan krótkiego weekendowego wypadu, tuż za południową granicę, by zobaczyć zamki na północnych Morawach.

W tym wpisie opisujemy jeden dzień, który jest naprawdę bardzo intensywny, dlatego dla osób, które nie lubią tak szybkiego tempa proponujemy, by wykorzystać ten plan na dwa dni. Z kolei dla tych, którzy chcą w dwa dni zobaczyć więcej w kolejnym wpisie opiszemy nasz drugi dzień, który będzie idealnym uzupełnieniem tego, co przygotowaliśmy dla Was tutaj. 

Starý Jičín

Plany jak zawsze mieliśmy ambitne – wschód słońca na zamku w Starým Jičínie. Budzik nastawiony na – jak dla mnie – środek nocy i walka z Michałem o każdą, jakże cenną 10 – minutową drzemkę. Ostatecznie wchód słońca mogliśmy podziwiać z okien sypialni, popijając pyszną kawę, ale potem już zagęszczamy ruchy i docieramy do Starego Jičína tuż po 8 rano. Miasteczko znajduje się około 60 km od granicy w Cieszynie i dojazd do niego jest niezwykle łatwy.

Ruiny jednego z najstarszych zamków morawskich z XIII w położone są na szczycie Starojiczyńskiego Kopca, mierzącego 495 m n.p.m. i są widoczne już z drogi szybkiego ruchu, która prowadzi z Cieszyna do Ołomuńca. Samochód zostawiamy na niewielkim parkingu przy cmentarzu (dostępny bez opłat) i stamtąd ruszamy na krótki spacerek na szczyt. Kiedyś był tu naprawdę potężny zamek, który miał strzec jednego z ważniejszych szlaków handlowych – szlaku bursztynowego, łączącego Morze Adriatyckie i Bałtyckie, a także chronić granicy Królestwa Czech od strony Polski i Węgier. Dziś możemy zobaczyć niestety jego ruiny – zamkowe fundamenty, fragmenty murów głównego obwodu obronnego i fortyfikacji przed fosą południową.

Zabudowania mieszkalne przetrwały jedynie w stanie szczątkowym, głównie w postaci ścian obwodowych i piwnic. Jedynym w całości zachowanym elementem zamku jest zrekonstruowana czworoboczna wieża – udostępniona zwiedzającym za niewielką opłatą (40 CZK). Ruiny można zwiedzać bezpłatnie. Jako, że wiedzieliśmy, że na wieżę można wejść od 9 rano, spodziewaliśmy się, że będziemy jednymi z pierwszych turystów na zamku. Jakie było nasze zaskoczenie, kiedy spotkaliśmy tam sporą grupę dzieciaków z opiekunami, a i nasze psiaki odnalazły towarzystwo swojego gatunku.

Okazało się, że zamek oferuje dla zorganizowanych grup nocowanie na zamku – użyczając wieży w godzinach niedostępnych dla turystów (od 17 do 8:30). Dzieciaki wieczorem robią ognisko z pieczeniem kiełbasek i w tak niezwykle przyjemnych okolicznościach poznają historię i legendy starojiczyńskiego zamku. Taka atrakcja kosztuje jedynie 250CZK od dziecka, czyli około 50 zł, a noc w ruinach zamku to bezcenna przygoda. Ze wzniesienia rozpościera się przepiękny widok na Beskidy i Jesioniki, a jeśli pogoda zapewni nam dobrą widoczność, to możecie zobaczyć stąd nawet Ostrawę i Opawę. W wieży jest także kawiarnia i mały sklepik z pamiątkami. 

Zamek Bouzov

Ze Starego Jičína ruszamy w drogę do jednego z najbardziej popularnych zamków w Republice Czeskiej – zamku Bouzov, która zajmuje nam około godziny (95 km). Zamek ten jest zdecydowanym faworytem dla turystów z kraju i zagranicy wśród zabytków Moraw Środkowych, dlatego tutaj już musicie przygotować się na tłumy turystów. Ale zdecydowanie warto tu przyjechać. Zamek wygląda iście bajecznie, trochę jak z disneyowskich filmów, z licznymi wieżami i basztami, pięknymi biało – czerwonymi okiennicami i może pochwalić się niezwykle atrakcyjnym położeniem pośród lasów niedaleko Ołomuńca. 

Aż do początku II wojny światowej był on własnością Zakonu Krzyżackiego i w przeciwieństwie do innych średniowiecznych zamków, przez te wszystkie lata, od początku jego budowy w początkach XII wieku, był zamieszkiwany. Na przełomie XIX i XX w. dokonano jego przebudowy, jednak podczas niej szukano wzorców w innych średniowiecznych budowlach, by jak najdokładniej odtworzyć tu typową, średniowieczną architekturę. I zdecydowanie się to udało. Do tego stopnia, że zamek często wykorzystywany jest jako plener dla filmowców, którzy kręcą tu filmy i bajki.

Odwiedzający mają do wyboru kilka tras zwiedzania, dzięki którym mogą poznać przeróżne szczegóły życia na zamku. Zamek jest w pełni wyposażony i urządzony. Wyposażenie pochodzi przede wszystkim z prywatnych zbiorów arcyksięcia Eugeniusza Habsburga, częściowo zaś ze zbiorów Zakonu Krzyżackiego. Turyści mogą zajrzeć do pomieszczeń reprezentacyjnych (Sali Rycerskiej i Sali Myśliwskiej), do prywatnego mieszkania wielkiego mistrza Eugeniusza Ferdynanda Habsburga, do zbrojowni, która znajduje się w oryginalnej gotyckiej sali starego zamku czy wejść na wieżę hejnałową, z której roztacza się przepiękny widok na okolicę.

Najcenniejszą część zamku stanowi neogotycka kaplica z unikatowym gotyckim ołtarzem, zdobiona kamieniami nagrobnymi mistrzów Zakonu Krzyżackiego. Przygotowano również coś dla najmłodszych turystów, których zazwyczaj wystawy zamkowe nudzą. Tu jest szansa, że będzie inaczej, gdyż czekają tu na nich smoki i rycerze z bajek. Na terenie zamku znajduje się także tematyczny park historyczny, gdzie zobaczycie ogromnego konia trojańskiego, który służy jako wieża widokowa.  Spokojnie można tu spędzić nawet cały dzień i na pewno nie będzie nudy. 

Zamek Bouzov to miejsce typowo turystyczne, pod zamkiem przygotowany jest duży parking w cenie 100 CZK za cały dzień. 

Jaskinie Javoříčskie

Niedaleko od zamku Bouzov, wewnątrz zalesionego grzbietu skalnego, znajdziecie podziemny, trzypiętrowy system jaworzyckich jaskini. Ma on długość aż 6000 metrów, co czyni go najdłuższym na północnych Morawach i jednym z najdłuższych w Republice Czeskiej. 788 metrów jest udostępnionych do zwiedzania z przewodnikiem: krótsza trasa trwa – około 40 min lub dłuższa – godzinę. Jaskinie są również największym zimowiskiem nietoperzy w Czechach. Jaskinia ma głębokość 108 m i tworzy przepiękny wystrój naciekowy, którego bogactwo ukazuje się w pełni w dwóch potężnych pomieszczeniach: grysowym i pomieszczeniu gigantów (lub olbrzymów), które ma wysokość 18 metrów.

Zwiedzając jaskinię możecie zobaczyć niezwykle różnorodne formy naciekowe – od drobnych, kruchych stalaktytów, aż po ogromne stalagmity i potężne kaskady w niesamowitych kolorach. Czymś niezwykle wyjątkowym są heliktyty, czyli nacieki, które rosną wbrew prawu grawitacji. Największym z nich jest ponad 2 metrowa firanka, która zrobiła na mnie naprawdę niesamowite wrażenie – odpowiednio podświetlona sprawia wrażenie, jakby ktoś w środku jaskini zawiesił przepięknie utkaną zasłonę. Natura jest naprawdę niesamowita!

Samochód można zostawić na bezpłatnym, dużym parkingu i stamtąd czeka Was krótki spacer do wejścia do jaskini, gdzie znajdują się również kasy biletowe i sklepik z pamiątkami. 

Jeśli zdecydujecie się, by wykorzystać ten plan na dwa dni, to wizytę w jaskiniach możecie połączyć ze spacerem do pobliskiego Skamieniałego Zamku z pięknym widokiem i masywną bramą skalną. 

Niedaleko zamku w Bouzovie i jaskini jaworzyckich szukamy miejsca na obiad. Wprawdzie zaraz przy parkingu funkcjonuje restauracja, ale tłumy turystów i jedzenie podane na papierowych tackach, które jak dla nas nie wyglądało zbyt apetycznie, powodują, że rozszerzamy krąg poszukiwań o okoliczne miejscowości i trafiamy świetnie. W miejscowości Sobáčov, nad przyjemnym stawem znajduje się restauracja i pensjonat Náš Sobáčov. Jest pole campingowe, boiska do siatkówki, korty tenisowe, fajny park i plac zabaw dla dzieci.

Sądząc po ilości osób, które przyjechały tam na rowerach, musi być to niezwykle popularne miejsce w okolicy. A z racji, że w pobliżu warzy piwo jeden z najbardziej popularnych browarów w Czechach – Litovel, to oczywiście dostępne są tu czopowane piwa z tego właśnie browaru. A do tego pyszne jedzenie i duże porcje. Czego chcieć więcej? My zatrzymaliśmy się tu tylko na obiad, ale myślimy, że może być to także fajna miejscówka na nocleg. 

Zamek Soviniec


40 kilometrów dalej wśród malowniczych wzgórz Niskiego Jesionika odnajdziecie największy gród na tych terenach – zamek Soviniec, który podobnie jak Bouzov należał do Zakonu Krzyżackiego aż do początku II wojny światowej. Dla nas niepozorny z zewnątrz, ale w środku naprawdę potrafi zaskoczyć. Będąc tutaj możemy przejść się po pięciu dziedzińcach i najstarszym Górnym Zamku z wieżą widokową. W dawnych stajniach końskich mieści się ekspozycja Szkoły Leśnej i wystawa prezentująca historię zamku, w dawnej siedzibie margrabiego wystawione są znaleziska archeologiczne i broń, a w podziemiach grozę budzi sala tortur. Zwiedzanie zamku jest także przystosowane dla dzieci.

Przewodnicy poprzebierani są w historyczne stroje, co zdecydowanie zwiększa atrakcyjność tras. Na zamku odnajdziecie stoiska rzemieślników, odbywają się tu także tradycyjne jarmarki rzemiosł ludowych. Zamek jest stopniowo odbudowywany po pożarze, który miał tutaj miejsce w maju 1945 roku, ale to, co możemy zobaczyć stanowi przykład barokowej architektury wojskowej i jest naprawdę unikatowe. Pod zamkiem jest parking w cenie 100 CZK za dzień, a wstęp do zamku kosztuje 120/150 CZK (dzieci/dorośli).

Wizytę w zamku możecie połączyć ze spacerem do wodospadów Rešov, o których mówi się, że są klejnotem Niskiego Jesioniku. Dobrym punktem startu jest tu miejscowość Rešov, skąd do wodospadów jest niecałe 2 km, idąc oznaczonym pieszym szlakiem z przygotowanymi drewnianymi schodkami lub Horní Město albo Tvrdkov. Ale to raczej opcja dla tych, którzy zdecydują rozłożyć się ten plan na dwa dni.

Jak wyglądała nasza wycieczka zobaczycie w filmie na YouTube.

Czechy w naszych artykułach

Morawy

Artykuł: Ołomuniec i przepiękne kamienice! 
Artykuł: Ołomuniec na weekend – 15 rzeczy, które trzeba zrobić w Ołomuńcu
Artykuł: Ołomuniec to miasto fontann!
Plan zwiedzania: Północno – morawskie zamki na weekend cz. 2
Plan zwiedzania: Północno – morawskie zamki na weekend
Plan zwiedzania: Štramberk – propozycja wycieczki na jeden dzień
Plan zwiedzania: Morawy południowe. Plan zwiedzania na 4 dni
Artykuł: Jarmark świąteczny w Ołomuńcu
Artykuł: Morawy – Czeska Toskania na wyciągnięcie ręki

Czeski Śląsk

Artykuł: Opava i jej okolice. Atrakcje i przewodnik.

Czechy w naszych filmach

Morawy

Top 10 zamków na Morawach, które musisz zobaczyć 🇨🇿
Okolice Brna i Morawski Kras, zamek Veveri, jaskinie Punkvy i więcej 🇨🇿
Brno – 20+ atrakcji pod ziemią i nad ziemią | Co zjeść w Brnie 🇨🇿
Morawy Południowe na weekend – zabytki, wino, jedzenie 🇨🇿
5 zamków na Morawach, które musisz zobaczyć! 🇨🇿
OŁOMUNIEC na weekend | PRZEWODNIK | Atrakcje #53 
#37 Czechy – EPICKIE zamki, stolica kowali, NAJGŁĘBSZA zalana przepaść
#36 Czechy – bajkowe zamki, FIRANKI w jaskini i KOŃ TROJAŃSKI
#35 SZTRAMBERK – jadalne USZY, Truba i kamieniołomy. Morawy na wyciągnięcie ręki
#34 MIKULOV – NAJCIEKAWSZE miasto południowych Moraw
#33 Morawy – TOSKANIA północy
#32 Zamki Czech – Lednicę, Vranov, Bitov. KONIECZNIE je odwiedź
Jarmarki Świąteczne w Czechach | Brno, Ołomuniec, Ostrawa 🇨🇿

Czeski Śląsk

OPAWA i okolice | Przewodnik | #55
Jarmarki Świąteczne w Czechach | Brno, Ołomuniec, Ostrawa 🇨🇿

Morawskie zamki na filmie