Ołomuniec i przepiękne kamienice!
Spacerując po historycznych i zabytkowych częściach miast, bardzo często spoglądam w górę, by przyglądać się ciekawej architekturze. Natomiast w Ołomuńcu mogłabym przepaść, zupełnie nie patrząc pod nogi, gdyż na każdym kroku znajdują się tam przepiękne kamienice!
Często ubolewam nad ciekawą, zabytkową architekturą, która jest niezadbana i straszy z daleka, w sposób, który pozwala szybko zapomnieć o jej dawnej świetności. Ale nie tym razem… Tutaj większość kamienic jest przepięknie odrestaurowanych i jeśli tylko pozwolicie sobie na niespieszny spacer po starym mieście, to zapewniam Was, że nie będziecie zawiedzeni. W tym artykule postanowiłam podrzucić Wam kilka wyjątkowych adresów, dzięki którym razem ze mną odkryjecie piękno ołomunieckich kamienic!

Pałac Hauenschildów: Dolní náměstí 38
To miejsce, do którego mam szczególny sentyment. Na pewno, oprócz walorów zabytkowej architektury, niewątpliwie ma na to wpływ świetna gospoda, która znajduje się pod tym adresem – Hanácká hospoda. Smakowita, tradycyjna, czeska kuchnia w towarzystwie dobrego czeskiego piwa, bądź wina sprzyja klimatowi tego zabytkowego budynku. Jest to też jedna ze starszych kamienic w Ołomuńcu i jeden z niewielu przykładów renesansu w mieście, gdyż za sprawą barokowych fontann, kolumn czy pałacu arcybiskupów, można by pomyśleć, że w mieście króluje barok. I całkiem słusznie, bo nawet ta renesansowa kamienica doczekała się barokowej przebudowy.
Jeśli chodzi o historię tego miejsca, to kiedyś był tu gotycki dom, na ruinach którego zamożni kupcy – Hauenschildowie wybudowali swoją bogatą rezydencję. W środku restauracji możecie zobaczyć grzebieniowe sklepienie. Ale to, co przykuwa szczególną uwagę, to niezwykły kamienny portal wejściowy, który stanowi piękną dekorację elewacji. Znawcy odnajdą tam zarówno motywy włoskiego naturalizmu, jak i północnego renesansu.
Tak jak wspomniałam i tutaj odnajdziecie barokowe motywy. Jest to dwukondygnacyjny wykusz z pięknymi płaskorzeźbami nawiązującymi do mitologii greckiej.
Gospoda pojawiła się tu już wiele, wiele lat temu, bo w XVII wieku i jednym z jej najpopularniejszych gości był Wolfgang Amadeusz Mozart, który jako dziecko przebywał tu wraz ze swoim ojcem.

W dawnych czasach w miastach nie oznaczano ulic ani numerów budynków w taki sposób, jak dzieje się to dziś. By pomóc mieszkańcom w orientacji w terenie, bardzo często kamienice zdobiono motywami zwierzęcymi lub roślinnymi. Część z nich zachowało się do dziś, a część zostało odrestaurowanych, by przywrócić dawną tradycję. I tak, w budynku obok Pałacu Hauenschildów, możecie zobaczyć głowę czerwonego byka. Spacerując po mieście bardzo Was zachęcam, by rozglądać się bacznie i szukać kolejnych zwierzęcych ornamentów: czarnego psa, czerwonego koguta czy złotego jelenia – może być to całkiem niezła zabawa, zwłaszcza dla młodszych turystów.

Pałac Edelmana: Horní Náměstí 5
Na północnej ścianie Górnego Rynku Ołomuńca, stanowiącego centrum miasta, w towarzystwie najważniejszych budynków w mieście odnajdziecie pałac Edelmana z drugiej połowy XVI wieku. To kolejny przykład renesansowej architektury w mieście. Jest imponujących rozmiarów, gdyż powstał na miejscu dwóch średniowiecznych, gotyckich budynków, ma dwie kondygnacje, trzy skrzydła i bardzo bogatą, reliefową dekorację fasady. Na portalu wejściowym oprócz herbu rodzinnego znajdują się kamienne portrety Václava Edelmana i jego syna. Kto bogatemu zabroni?

Václav Edelman do najbiedniejszych w mieście zdecydowanie nie należał. Raczej pomyślelibyśmy o nim w dzisiejszych czasach jako o kimś o statusie naprawdę grubej ryby. Był wójtem ołomunieckim, cesarskim poborcom podatkowym i burmistrzem miasta. Także mógł sobie pozwolić naprawdę na wiele. Dekoracje kamienne jego pałacu zostały wykonane w warsztacie Michaela Kramera, którego firma wykonywała dekoracje do najlepszych rezydencji i zamków. Jednak jak to często bywa, darowana fortuna często nie zostaje w rodzinie zbyt długo i bez zaradności i przedsiębiorczości – można by rzec, że nie ma takich pieniędzy, których nie można stracić. I tak też było niestety w tej rodzinie. Pałac stracił z powodu ogromnego zadłużenia już wnuk Václava Edelmana.
Ale post miał być o architekturze, a nie o lekcji przedsiębiorczości! 😉 Więc koniecznie zwróćcie uwagę na płaskorzeźby, które zdobiąc fasadę budynku, przedstawiają sceny ze Starego i
