Stramberk, Czechy, Plan
||||||

Štramberk – propozycja wycieczki na jeden dzień

Morawskie Betlejem, sztramberskie uszy, zamek, cylindryczna wieża, jaskinia i kąpiele piwne? Zareklamować Štramberk w kilku zdaniach nie jest wcale łatwo, bo jak na takie malutkie miasteczko może pochwalić się sporymi możliwościami, które próbują przyciągnąć tutaj turystów. Kiedy tu zawitacie, może się Wam wydawać, że odkryliście morawsko-śląską perełkę. Štramberk znajduje się zaledwie 50 km od przejścia granicznego w Cieszynie, więc przynajmniej dla Ślązaków to fajna opcja na jednodniową wycieczkę. Tym, którzy jadą z innych części Polski na południe Europy, przejeżdżając przez Czechy, proponujemy zrobić tutaj przystanek. Oczywiście kolejną opcją jest połączenie zwiedzania miasteczka z wyprawą w inne, klimatyczne miejsca Moraw. 

Najbardziej charakterystycznym punktem miasta i świadkiem burzliwej historii zamku, który kiedyś był jedną z warowni strzegących śląsko-morawskiego pogranicza jest wieża główna, obecnie zwana Trúba. Widać ją już z drogi szybkiego ruchu między Ostrawą a Brną i w zasadzie z każdego miejsca w miasteczku. 

Wieża ma wysokość 40 m, średnicę – 10 m. Stoi na wysokości 508 m n.p.m. Jej obecny kształt nie jest całkiem oryginalny, gdyż na przełomie XIX i XX wieku dobudowano do niej ganek, schody, przykryto ją dachem i urządzono na niej punkt widokowy. I na ten punkt widokowy warto się wybrać, pokonując 120 schodów prowadzących na górę, gdyż roztacza się z niej fantastyczny widok na Beskid Śląski i oddzielającą Karpaty od Sudetów rozległą równinę na przedpolu Bramy Morawskiej. Wejście jest biletowane i kosztuje 100 CZK. 

Ze średniowiecznej warowni do dnia dzisiejszego nie zachowało się zbyt wiele – jedynie część murów zamkowych i fortyfikacji miejskich, wspomniana już okrągła wieża, dwie baszty, które obecnie zostały przekształcone w domy mieszkalne oraz dzwonnica dawnego kościoła zamkowego. Jeśli chodzi o architekturę, to nietypową ciekawostką było pięć wieżowych okrągłych budowli stojących na przedpolu obwarowań w pobliżu obu bram i narożników miasta i nie powiązanych z murem miejskim. Być może były one elementem planowanego ale nigdy nie ukończonego zewnętrznego pierścienia obwarowań miejskich – ale czy tak było na pewno, tego już raczej się nie dowiemy… 

Obecnie na dawnym dziedzińcu zamkowym funkcjonuje Schronisko Turystyczne Dr. Hrstky (Chata Dr. Hrstky), które serwuje popisowe dania czeskiej kuchni. Szczególnie polecamy Wam spróbowanie typowo lokalnego specjału, jakim jest wołoski kapuśniak (Valašská Kyselica). Pożywna zupa z kapusty i ziemniaków, wzmocniona warzywami, kiełbasą i kwaśną śmietaną. 

Jeśli chodzi o architekturę, to nie tylko ruiny zamku i wieża, która góruje nad miastem przyciągają tu turystów, ale urocze uliczki z drewnianymi domami o konstrukcji zrębowej, które prowadzą do rynku. W sumie znajdują się tutaj 132 zarejestrowane zabytki ludowej architektury drewnianej. To właśnie dzięki domkom z XVIII i XIX wieku miasto zawdzięcza przydomek Wołoska Szopka Betlejemska lub Morawskie Betlejem. Wołosi to osadnicy, przeważnie pasterze, z terenu południowych Karpat – dzisiejszej Rumunii, którzy przywędrowali tu w XVI wieku. Jeśli będziecie przechadzać się po stramberskich uliczkach rozglądajcie się bacznie, bo klimat miasta idealnie uzupełniają barwne szczegóły – kolorowe kubki na płotach, ceramika, drewniane rzeźby czy studnie ze starymi kołowrotami.

Miasto zachowało historyczny układ urbanistyczny. Wokół rynku znajdziecie 22 barokowe i klasycystyczne mieszczańskie kamieniczki. W centralnej części rynku jest także barokowy kościół św. Jana Nepomucena i fontanna. Kolejną ciekawostką jest to, że rynek Štramberku jest na swój sposób wyjątkowy, nie przypomina tego typu placów w większości miasteczek, a to wszystko za sprawą nachylenia, które naturalnie zapewnia mu położenie na stoku wzgórza zamkowego.

A na rynku Štramberk ma atrakcje dla małych i dużych 😉 Dzieciaki mogą zainteresować się mini zoo – Aqua Terra. Dla dorosłych Štramberk ma browar miejski z charakterystycznym korzennym piwem. Korzenny posmak leciutko wyczuwany jest nawet w piwach owocowych, co było dla nas sporym zaskoczeniem, ale zaskoczenie to było niezwykle smaczne. Co ciekawe jeśli chcecie się rozluźnić, to piwo tu można nie tylko degustować. W ofercie są dostępne także kąpiele piwne charakteryzujące się wyjątkową zawartością substancji mineralnych i witamin, stosowanych do produkcji i dojrzewania piwa z dodatkiem znanej na całym świecie ze swego działania soli z Morza Martwego.

To właśnie browar miejski wybraliśmy też na obiad. Na początku z dość sceptycznym podejściem, bo opinie na gogle były raczej średnie, ale byliśmy głodni po dłuższym spacerze, więc postanowiliśmy zaryzykować i nie szukać już dalej, bo i tak w zasadzie wszędzie trzeba było czekać na stolik. Na szczęście trafiliśmy nieźle – tradycyjny smażony syr z hranolkami (frytkami) i szarpany kotlet z tłuczonymi ziemniakami – wszystko było smaczne i szybko podane. Opcje są dwie: albo coś się tam zmieniło i muszą trochę popracować, by kuchnia i obsługa odbudowała tam dobrą opinię lub po prostu nam się udało 😉 

Po obiedzie zostawcie sobie koniecznie miejsce na lokalny rarytas, którego zapach roznosi się po całym Štramberku. Bo musicie wiedzieć, że miasteczko ma długą historię, ale najbardziej to słynie ze Sztramberskich Uszu – korzennych, piernikowych ciasteczek w kształcie zwiniętej rurki, których powstanie legenda łączy z najazdem tatarów w 1241 roku. Uszy te są do tego stopnia  znakiem rozpoznawczym miasta, że stały się pierwszym czeskim produktem regionalnym i ich nazwa jest zastrzeżona wyłącznie dla producentów z miasta Štramberk. Pomimo, że są dostępne w okolicznych miasteczkach, to wypieka się je tylko tutaj.

Ale wróćmy do początku i tej nieco strasznej legendy. Ponoć kiedy Tatarzy najechali okolice miasta mieszkańcy szukali schronienia na wzgórzu Kotouč. Podczas jednego z ataków przyszła wyjątkowo obfita burza. Woda wypełniła zbiorniki wodne na wzgórzu, ale mieszkańcy przekopali wały i wypuścili wodę, zatapiając obóz wroga. Podczas przeszukiwania obozu Tatarów mieszkańcy miasta mieli znaleźć worek wypełniony odciętymi i solonymi uszami chrześcijan, przygotowanych do wysłania na dowód zwycięstwa tatarskiemu chanowi. 

To na pamiątkę tamtego wydarzenia i dla uczczenia ofiar tragicznych wydarzeń uszy w Štramberku wypiekane są do dziś już niemalże od 800 lat. W niektórych cukierniach możecie nawet podpatrzeć jak wygląda proces ich wypieku. No i jedno jest pewne – zapach jest zniewalający! Paczka ciasteczek (około 10 sztuk) kosztuje 50 CZK czyli około 10 zł. W niektórych punktach sprzedawane są też pojedyncze, duże sztuki, wypełnione owocami i bitą śmietaną – coś na kształt gofrów. 

Dla fanów muzeum w Štramberku jest muzeum Zdeňka Buriana – światowej sławy malarza prehistorii, który spędził tutaj część życia. Nas osobiście niespecjalnie interesują obrazy przedstawiające mamuty i inne archeologiczne odkrycia, o ile nie pochodzą dokładnie z tamtych czasów, więc postanowiliśmy sobie odpuścić tę atrakcję. Jest tu też muzeum lalek, ale zwiedzanie jest możliwe niestety dopiero po wcześniejszym umówieniu.

Jeśli zabawicie w Štramberku trochę dłużej, to idąc Lašską Ścieżką Edukacyjną dojdziecie do wieży widokowej na Białej Górze, która kształtem przypomina trochę linię śrubową DNA. U podnóży Białej Góry jest również ogród botaniczny. 

Na krótszy spacer możecie się wybrać na wapniowe wzgórze Kotouč, gdzie znajduje się jaskinia Šipka, powstała jeszcze w czasach przedlodowcowych, w której odnaleziono szczękę neandertalskiego dziecka, a także szczątki 130 gatunków zwierząt. Jest ona udostępniona dla turystów bez żadnych opłat, ale nie spodziewajcie się tam wyjątkowych form naciekowych w postaci stalaktytów czy stalagmitów. To nie ten typ, choć takie piękne jaskinie również odnajdziecie na Morawach. Jaskinia jest częściowo zasypana, więc zbyt dużo do zobaczenia tu nie ma, oprócz ciekawej formy wejścia do jaskini. 

Obok jaskini zobaczycie schody, które prowadzą na kamienny kopiec z krzyżem, a dalej na prawo na punkcie widokowym, stoi drewniana dzwonnica, na której widniał niegdyś napis: „Kto mi zadzwoni, żyć będzie aż do śmierci” – napisu już nie widać, ale tradycja mówi, że kiedy zadzwonisz, to zapewnisz tym sobie wieczne szczęście, więc czemu by nie spróbować? Nawet jeśli nie odnajdziecie tam szczęścia, to znajdziecie tam przynajmniej piękny widok na miasteczko i górującą nad nim Trúbę. A to całkiem przyjemne zwieńczenie proponowanej przez nas wycieczki.

Film z wyprawy do Sztramberka zobaczycie na naszym kanale YouTube.

Czechy w naszych artykułach

Morawy

Artykuł: Ołomuniec i przepiękne kamienice! 
Artykuł: Ołomuniec na weekend – 15 rzeczy, które trzeba zrobić w Ołomuńcu
Artykuł: Ołomuniec to miasto fontann!
Plan zwiedzania: Północno – morawskie zamki na weekend cz. 2
Plan zwiedzania: Północno – morawskie zamki na weekend
Plan zwiedzania: Štramberk – propozycja wycieczki na jeden dzień
Plan zwiedzania: Morawy południowe. Plan zwiedzania na 4 dni
Artykuł: Jarmark świąteczny w Ołomuńcu
Artykuł: Morawy – Czeska Toskania na wyciągnięcie ręki

Czeski Śląsk

Artykuł: Opava i jej okolice. Atrakcje i przewodnik.

Czechy w naszych filmach

Morawy

Top 10 zamków na Morawach, które musisz zobaczyć 🇨🇿
Okolice Brna i Morawski Kras, zamek Veveri, jaskinie Punkvy i więcej 🇨🇿
Brno – 20+ atrakcji pod ziemią i nad ziemią | Co zjeść w Brnie 🇨🇿
Morawy Południowe na weekend – zabytki, wino, jedzenie 🇨🇿
5 zamków na Morawach, które musisz zobaczyć! 🇨🇿
OŁOMUNIEC na weekend | PRZEWODNIK | Atrakcje #53 
#37 Czechy – EPICKIE zamki, stolica kowali, NAJGŁĘBSZA zalana przepaść
#36 Czechy – bajkowe zamki, FIRANKI w jaskini i KOŃ TROJAŃSKI
#35 SZTRAMBERK – jadalne USZY, Truba i kamieniołomy. Morawy na wyciągnięcie ręki
#34 MIKULOV – NAJCIEKAWSZE miasto południowych Moraw
#33 Morawy – TOSKANIA północy
#32 Zamki Czech – Lednicę, Vranov, Bitov. KONIECZNIE je odwiedź
Jarmarki Świąteczne w Czechach | Brno, Ołomuniec, Ostrawa 🇨🇿

Czeski Śląsk

OPAWA i okolice | Przewodnik | #55
Jarmarki Świąteczne w Czechach | Brno, Ołomuniec, Ostrawa 🇨🇿

Štramberk w naszym filmie

Twoja subskrypcja nie może być zapisana. Spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja została zapisana.

Newsletter

Dołącz do stałych czytelników bloga wdrodze.tv