Wlora i okolice
||||

Wlora i okolice – co robić w jednym z popularniejszych kurortów Albanii i jej niedalekich okolicach? 

Albania, pomimo iż jest krajem w większości górzystym, to większości turystom kojarzy się raczej z wypoczynkiem na wybrzeżu. W ostatnich latach wspina się coraz wyżej w rankingach popularności, jeśli chodzi o najczęściej wybierane destynacje, a wszystko wskazuje na to, że ten rok będzie dla niej rekordowy! 

Największą zaletą regionu Wlory jest, moim zdaniem, różnorodność. To tutaj Morze Adriatyckie styka się z Morzem Jońskim, co sprawia, że w okolicach Wlory znajdziecie najbardziej zróżnicowane plaże. I miłośnicy turkusowej wody i kamienistych brzegów znajdą tu coś dla siebie i Ci, którzy wolą wylegiwać się na gorącym piasku. Jeśli chcecie się zabawić i lubicie gwarne kurorty, to będąc we Wlorze raczej nie będziecie zawiedzeni. Ale wystarczy zaledwie 1,5 godziny drogi i wszyscy spragnieni kontaktu z dziką naturą mogą odnaleźć ukojenie w parku narodowym Divjaka-Karavasta. 

W tym artykule podzielę się z Wami pomysłami na jednodniowe wycieczki z Wlory! 

Wlora: kurort

Sama Wlora jako miasto nie robi raczej jakiegoś wielkiego wrażenia. Ot, typowy kurort. Długa promenada, mnóstwo hoteli, restauracji, pubów. W sezonie wzdłuż promenady wszystko świeci, gra, błyska, a ludzie chodzą wieczorami tam i z powrotem, jak w jakimś transie. Jak w Mielnie. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz przyjechałam do Wlory, moje wrażenia były raczej średnie. Kramy, jak na odpuście i watahy bezdomnych psów. Od tego czasu sporo się tam zmieniło. Głównie, jeśli chodzi o restauracje i puby wzdłuż promenady, które dziś nie odbiegają wiele od zachodnioeuropejskich standardów. 

Dziś, kiedy widziałam już wiele albańskich kurortów, jestem w stanie zrozumieć tą popularność Wlory. Dla przeciętnego turysty kilka argumentów jest tutaj nie do zbicia. 

Po pierwsze: publiczne plaże, na których można rozłożyć się ze swoim ręcznikiem i parasolem, których w Albanii jest coraz mniej, a w centrum miasta często można już tylko o tym pomarzyć. Często nie każdy ma ochotę i możliwość codziennie wyjeżdżać poza miasto. Niestety jakość wody do kąpieli przy plażach w centrum miasta pozostawia wiele do życzenia, gdyż jest to miasto portowe, ale wygoda często nie idzie w parze ze znajdywaniem najlepszych opcji (poza miastem woda jest świetnej jakości). 

Po drugie: stosunkowo mała odległość od lotniska – 150 km (około 2 godziny drogi samochodem). A tu będzie jeszcze lepiej, bo obecnie budowane jest tutaj lotnisko, którego otwarcie planowane jest na marzec 2025 r. Rocznie ma obsługiwać ono około miliona turystów, co pewnie wpłynie na kolejny punkt, czyli ceny. 

Po trzecie: ceny. Wlora jest wciąż jednym z tańszych kurortów w Albanii, porównując ceny noclegów, jedzenia w restauracjach, produktów spożywczych w sklepach czy leżaków i parasoli na plażach. 

Co robić we Wlorze? Głównie plażować i imprezować! Pomimo, iż jest to pierwsza stolica kraju i miejsce ogłoszenia albańskiej niepodległości, nie znajdziecie tutaj zbyt wielu interesujących zabytków. Na upartego, najstarszą chyba zachowaną budowlą jest meczet Murada z XVI wieku, który wyglądem przypomina stambulskie meczety z tamtego okresu. 

Nie oznacza to jednak, że Wlora, jako miasto nie ma bogatych tradycji, gdyż pierwsze osady zostały tutaj założone już w VI w.p.n.e. Jeśli będziecie zainteresowani historią miasta, to możecie odwiedzić Muzeum Historyczne, które zgromadziło w swoich zbiorach eksponaty z tego terenu sięgające czasów starożytnych. Sporą część kolekcji muzealnych zajmują dokumenty z czasów walki o niepodległość. Samo muzeum nie robi wielkiego wrażenia. W środku nie można robić zdjęć, a na samo zwiedzanie może mieć wpływ, jaki przewodnik Wam się trafi, gdyż zazwyczaj pracownik muzeum będzie chodził za Wami krok w krok i pilnował czy aby na pewno nie bawicie się w paparazzi i nie chcecie udostępnić szerszej publiczności zdjęć tychże skarbów 😉 Jeśli przy okazji traficie na osobę, która z przyjemnością opowie Wam różne historie, to będzie to ciekawa lekcja, jeśli nie, możecie mieć jedynie wrażenie poirytowania. 

Najwyższym punktem miasta jest położone około 30 m n.p.m. wzgórze, gdzie znajduje się centrum bektaszyckie ze świątynią Sejjida Ali Sulltana, znanego jako Ojciec Kuzum Baba i pomnikiem, który symbolizuje legendarne miejsce pochówku słynnego derwisza. O tej postaci opowiadałam Wam trochę w naszym filmie z okolic Wlory. W dużym skrócie pisząc bektaszyci są bractwem sufickim, które charakteryzuje łączenie różnych tradycji religijnych. Choć pozornie najbliżej im do świata islamu, to tam uznawani są za heretyków, gdyż sporo przejęli z tradycji chrześcijańskich i pogańskich, ezoteryzmu czy szamanizmu. Można byłoby stwierdzić, że jeśli nie jesteście bektaszytami, to Wasza wycieczka tam mija się z celem. Ja jednak zachęcam Wa