#22 Wiosenna Błatnia poza szlakiem
Wiosenna Błatnia nie jest zielona. Jest biała. Na początku kwietnia znajdujemy tu iście zimowe warunki.
Siedząc przy komputerze przez cały dzień i pracując w Excelu, aż przebierałem nogami na myśl o wyjściu w góry. Początek kwietnia, dzień nieco dłuższy. Z okna widzę, że w górach pada śnieg. To będzie Wiosenna Błatnia na początku kwietnia.
Żeby nie tracić cennego czasu nasłonecznienia podjeżdżam samochodem na parking znajdujący się w Jaworzu, na końcu ulicy Turystycznej, powyżej Hotelu Jawor. Tutaj zazwyczaj turyści zaczynają wędrówkę żółtym szlakiem Mikuszowice Śląskie-Jaworze Centrum.
Ja jednak wybieram nieoznakowany szlak, który zaczyna się po drugiej stronie wiaty turystycznej, bliżej Szerokiego potoku. To bardzo lubiana przez nas trasa na spacery z psami. Nie jest tak oblegana jak żółty szlak i wędruje się tędy zdecydowanie przyjemniej.
Szlak łagodnie pnie się ku górze, by po niecałych 2 km połączyć się z krótkim czerwonym szlakiem do Leśnego Kościoła. Tutaj muszę już nieco bardziej się powspinać, bo zbocze jest tu bardziej strome. Po kilkunastu minutach dochodzę do wypłaszczonego szczytu o nazwie Borowina (718 m). Niestety jest gęsto zarośnięty drzewami i nie mamy tu żadnego widoczku.
Ruszam dalej w kierunku Wysokiego. Wcześniej jednak zaglądam do Kościoła Leśnego na polanie – protestanckiej świątyni polowej z XVII wieku. Więcej o tym miejscu w filmie. Po chwili ruszam przez szczyt Wysokie (756 m) i wkraczam na niebieski szlak Wapienica PKP-Palenica-Błatnia.
Do szczytu Przykrej (824 m) docieram w kilkadziesiąt minut. Poza podejściem na kilkuset ostatni metrach to lekki spacerek po wypłaszczonej grani. Schodzę do Siodła pod Przykrą by jakieś 100-150 metrów dalej skręcić w ścieżynkę, która poprowadzi mnie pod szczytem Błatniej do źródeł strumienia o tej samej nazwie.
Szlak jest niewydeptany, osłonięty od promieni słonecznych i momentalnie robi się zimno, bardzo zimowo. Ale mniejsza z tym. Na tej niedługiej ścieżce trafiam na dwa wspaniałe punkty widokowe na dolinę Wapienicy – o której też nieco opowiadam w filmie. Po kilometrze z kawałkiem skręcam w prawo, pod górę by wejść na szlak żółty/niebieski i spokojnym krokiem docieram na Wiosenną Błatnią (917 m).
Stąd na moment schodzę na zielony szlak Drwali i Pstrąga Górskiego i odwiedzam ruiny chat drwali i jeden dom, który zamieszkany jest do dzisiaj. Dalej wskakuję na poplarny żółty szlak prowadzący do centrum Jaworza. Jednak w okolicy tablicy upamiętniającej komendanta bielskiej straży pożarnej Henricha Richtera skręcam w lewo na nie oznakowany szlak na ostatni dzisiaj szczyt – Ostry (659 m). Do niego docieram dość szybko, bo zaczyna zapadać zmrok. Dalej pozostaje mi zejść ostro w dół by po kilkuset metrach trafić na asfaltową drogę, którą dochodzę do Hotelu Jawor. Stamtąd już kawałek do samochodu – Wiosenna Błatnia pełna śniegu została za mną.
Premiera tradycyjnie w niedzielę o 19:30.
📺 Nasz kanał: https://tiny.pl/wmd31
🏞 Mapa filmów: https://tiny.pl/w91hz
Inne filmy o górach: TUTAJ
Wiosenna Błatnia na mapie:
